Obecny system emerytalny opiera się na umowie społecznej polegającej na tym, że obecnie pracujący finansują świadczenia tych niepracujących, którzy przeszli w stan spoczynku zawodowego. Nie jest to sprawiedliwe i nie zachęca ludzi do oszczędzania na emeryturę, ponieważ nie mamy prawa własności do składek, które odłożyliśmy. Nasze konto emerytalne nie ma charakteru depozytu: tyle, ile odłożyliśmy, tyle będziemy mieć na starość.
W obowiązującym systemie na emeryturę obecnie aktywnych zawodowo wpływa sytuacja demograficzna, gospodarcza za 30-40 lat. Jeśli będzie kryzys albo zmieni się struktura demograficzna (przeważać będą osoby w wieku poprodukcyjnym), to świadczenia będą niskie.
Dodatkowo na szkodę wszystkich działają emerytury pomostowe i wszelkie wcześniejsze emerytury, ponieważ zaburzają równowagę i przyczyniają się do pogłębiania różnic oraz negatywnych skutków w dochodach emerytów.
Należałoby też podwyższyć wiek emerytalny kobiet. Taki sam wiek przechodzenia na emeryturę przedstawicieli obu płci obowiązuje w większości krajów Europy Zachodniej, nawet w Watykanie (gdzie ludzie pracują dłużej niż w Polsce, bo do 67. roku życia).
Jak się od tego wszystkiego uniezależnić i mieć spokojną emeryturę? Należy postawić na IKE. Środki na tym koncie nie obejmie podatek Belki, jeśli wypłacimy je po osiągnięciu ustawowego wieku przejścia w stan spoczynku zawodowego. Zarządca IKE będzie pomnażał nasze oszczędności, inwestując je w różne instrumenty i projekty finansowe. Bez znaczenia będą okresy składkowe, okresy nieskładkowe.